Bobrowniki nad Prosną. Nasi przodkowie + Suplement

80,00 

Nagroda im. Witolda Hulewicza za rok 2018

Publikacje dostępne w wersji papierowej.

Tom I – Bobrowniki nad Prosną. Nasi przodkowie 1618-1920
Tom II – Bobrowniki nad Prosną. Suplement. Śluby i zgony 1685-1920

Genealogia rodzin i rodów pochodzących z wielkopolskiej wsi Bobrowniki w gminie Grabów nad Prosną przedstawiona w dwóch obszernych tomach zahacza o wątki socjologiczne. Spokrewnieni z bohaterami książki mogą nawet dotrzeć do skrywanych przez lata tajemnic przodków…

Kategoria:

Opis

Tytuły:
Tom I – Bobrowniki nad Prosną. Nasi przodkowie 1618-1920
Tom II – Bobrowniki nad Prosną. Suplement. Śluby i zgony 1685-1920
Autorzy: Maria i Maciej Latajkowie
Redakcja: Maria Latajka, Stanisław Kulawiak
Przedmowa: Wiesław Przybyła
Ilustracje: Maria i Maciej Latajkowie
Korekta: Wiesław Przybyła
Projekt i skład: Łukasz Gałan
Wydawca: Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Bobrowniki
www.bobrownikinadprosna.pl
Oficyna Wydawnicza Kulawiak, www.kulawiak.pl
Druk i oprawa: Drukarnia Księży Werbistów, Górna Grupa
www.drukarnia-svd.com.pl

Publikacja w dwóch tomach. Tom I pt. Bobrowniki nad Prosną. Nasi przodkowie 1618-1920 został dofinansowany z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie. Operacja została zrealizowana przez Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Bobrowniki w ramach Strategii Rozwoju Lokalnego Kierowanego przez społeczność na lata 2016-2022 Stowarzyszenia „Ostrzeszowska Lokalna Grupa Działania”. Tom II pt. Bobrowniki nad Prosną. Suplement. Śluby i zgony 1685-1920 został wydany ze środków Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Bobrowniki. Całość tom I i tom II wysyłamy razem w cenie tomu II plus koszty wysyłki.

Format tom I: A4 (21,5 x 30,2 cm), 400 stron, papier Ecco-Book Cream, druk czarno-biały, okładka twarda płócienna jasnobrązowa z wytłoczonym złotym tytułem, oprawa szyta, klejona
ISBN 978-83-64098-52-9

Format tom II: A4 (21,5 x 30,2 cm), 136 stron, papier Ecco-Book Cream, druk czarno-biały, okładka twarda płócienna ciemnobrązowa z wytłoczonym złotym tytułem, oprawa szyta, klejona
ISBN 978-83-64098-56-7

Autorzy Maria i Maciej Latajkowie pracowali nad tą unikalną publikacją od 2009 roku korzystając
z akt metrykalnych (w większości zmikrofilmowanych, tylko w AP w Kaliszu i w parafii są „papierowe” księgi metrykalne), które znajdują się w Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu, Archiwum Państwowym w Poznaniu, Archiwum Państwowym w Kaliszu, Archiwum Państwowym w Łodzi, Centrum Biblioteki Historii Rodziny we Wrocławiu oraz w parafii Doruchów.

Redagując niniejsze opracowanie podzieliliśmy je na dwie części. W pierwszej części staraliśmy się przedstawić „drzewa” genealogiczne najstarszych rodzin zamieszkujących Bobrowniki i doprowadzić ich dzieje do początków XX wieku. Niektóre rodziny przestały „istnieć” w Bobrownikach wcześniej, ponieważ nie spotkaliśmy zapisów ich nazwisk już w połowie XIX wieku, a niektóre w tym czasie dopiero pojawiły się w Bobrownikach. Na pewno będą tam pewne braki, ponieważ, jak już wcześniej wspomnieliśmy, nie można nigdzie odnaleźć wielu lat rejestracji urodzin, ślubów czy zgonów. Mimo kilkakrotnego wertowania ksiąg metrykalnych mogło się też zdarzyć, że jakiś zapis pominęliśmy bądź błędnie go odczytaliśmy. Przy zapisach ślubów nowożeńców (których daty urodzin nie można nigdzie odnaleźć) podawany jest ich wiek, więc w dużym przybliżeniu możemy określić rok ich narodzin (przybliżenie to wynosi niekiedy nawet 10 lat). Podobnie jest przy zgonach, gdzie zazwyczaj podawano wiek zmarłego, a nie datę jego urodzenia. Jeżeli w „drzewach” nie podaliśmy dokładnej daty urodzenia wymienianej osoby, tylko określiliśmy rok, to znaczy, że nie zachowały się w archiwach metryki chrztu danej osoby i rok urodzenia został określony z wieku podanego przy ślubie lub zgonie.

Po roku 1874, kiedy istniały już urzędy cywilne, zdarzało się i tak, że inny wiek zmarłego jest podany w aktach kościelnych, a inny w cywilnych. W 1897 roku przy zgonie Michała Pośpiecha (urodzonego 8 września 1824 roku) rozbieżność między aktami cywilnymi a kościelnymi wynosi 15 lat (w aktach cywilnych zapisano 75 lat, a w aktach kościelnych 60 lat). Jeżeli znamy datę urodzenia osoby zmarłej, jesteśmy w stanie określić jej faktyczny wiek. Przy zgonie dorosłych osób w metrykach kościelnych bardzo rzadko wpisywano rodziców zmarłego. Szczególnie trudno było ustalić więc tożsamość zmarłej zamężnej kobiety, jeżeli przy jej zgonie podany był tylko wiek. Spotkaliśmy się również kilkakrotnie z przypadkiem zapisu innej daty urodzenia w metryce kościelnej, a innej w cywilnej.
Co prawda w tym przypadku różnice są niewielkie, ale dzisiaj trudno ustalić, która data jest właściwa.

W części drugiej przedstawiliśmy alfabetyczny i chronologiczny spis urodzonych, zmarłych i zaślubionych. W oryginalnych aktach większość zapisów była po łacinie lub, w aktach cywilnych, po niemiecku. Aby dla współczesnych było to bardziej czytelne, postanowiliśmy wszystkie dane, to jest imiona, status społeczny czy zawód, zapisywać po polsku. Mamy nadzieję, że niniejsze opracowanie będzie wartościową lekturą i okaże się bardzo przydatne w tworzeniu rodzinnych historii oraz poznawaniu przeszłości.

W naszej księdze przodków nie umieściliśmy żadnych zapisów metrykalnych dotyczących właścicieli Bobrownik, gdyż doszliśmy do wniosku, że ich dane powinny znaleźć się w oddzielnym opracowaniu. (Maria i Maciej Latajkowie)

Dr Wiesław Przybyła pisze w przedmowie:

U Latajków, w ich wielostronicowej opowieści o minionych pokoleniach z Bobrownik nad Prosną, jak w każdej wytrwałej genealogii triumfują fakty, zwycięża prawda, króluje życie dziś już wygasłe. Z pełną świadomością warsztatu badawczego, ale i jego nieuniknionych ograniczeń i porażek, Autorzy uwieńczyli swoją książką długoletni wysokocenny projekt intelektualny i emocjonalny, który może — a ostrożnie powiem: powinien — wyznaczać standardy genealogii chłopskiej. Od antenata czy probanta począwszy, każdy bohater tej książki opisywany trzema fundamentalnymi faktami genealogicznymi, tj. narodzeniem, małżeństwem (lub koicją) oraz zgonem. Taki a taki zapisał się w księgach metrykalnych, widniał w księdze chrztów (liber baptisatorum), księdze ślubów (liber copulatorum), by wreszcie — odchodząc — zaistnieć w księdze zmarłych (liber mortuorum).

Księga Latajków to przeogromny bobrowski rejestr dusz, status animarum, jakie sporządzano onegdaj w szanujących się parafiach. Cenność i wyjątkowość tego genealogicznego traktatu polega bowiem nie tylko na mistrzowskiej technice kompletowania wiedzy, ale przede wszystkim na rozmachu przedsięwzięcia.

Nagroda im. Witolda Hulewicza 2018 dla Marii i Macieja Latajków za dzieło „Bobrowniki nad Prosną. Nasi Przodkowie 1618-1920”

29 listopada 2018 roku w Domu Literatury w Warszawie odbyła się 23. edycja rozdania nagród im. Witolda Hulewicza. Wśród wielu dostojnych laureatów wybranych przez Kapitułę znalazła się Maria Latajka, która w imieniu swoim i śp. męża Macieja odebrała nagrodę za genealogię rodzin bobrowskich pt. „Bobrowniki nad Prosną. Nasi Przodkowie 1618-1920”.

Uroczystości przewodniczył pomysłodawca nagrody i niestrudzony organizator Romuald Karaś. Grand Prix przyznano wybitnemu aktorowi Jerzemu Zelnikowi. Autorem laudacji z okazji wręczenia nagrody Marii i Maciejowi Latajkom jest Marian Pilot, którego literacka twórczość zakorzeniona jest w rodzinnym siedlikowskim mateczniku.

Genealogia
Chłopskie losy od wieków sadzą w kominie pisane głosi dawne, posępne i pozbawione nadziei ludowe porzekadło.

Polskie dzieje mają swoje wstydliwe, haniebne strony, całe wieki historii ciemnej, by nie powiedzieć – nie istniejącej. Nie tworzył jej niepiśmienny z reguły pańszczyźniany chłop na statusie niewolnika. Z rzadka odważał się choćby tylko na słowny protest, rzadziej jeszcze trafiało się, że miejski pisarczyk napisał w jego imieniu suplikę czy skargę do króla. Przeciętny Polak nie wie literalne nic o swoich bezpośrednich nawet chłopskich przodkach. Jesteśmy prawdziwie w kominie pisani, narodem, językiem biblijnym mówiąc – sine matre, sine patre, sine genealogia.
Szczęśliwie się jednak stało, że przed niemal dwoma dekadami instruktor rolny Maciej Latajka przedzierzgnął się w genealoga właśnie, zuchwale rzucając wyzwanie chłopskiemu losowi – swojemu własnemu wpierw, potem losowi swojego kręgu rodzinnego, wreszcie rodzinnej wsi, Bobrownikom nad Prosną, tego nie wiedziała zapewne nawet jego żona Maria, mimo że przez dziesięciolecie z hakiem towarzyszyć mu miała w uciążliwych wyprawach w głąb wieków, śledząc losy zapomnianych przodków. Z uporem prawdziwie chłopskim, cierpliwie, mozolnie i nieustępliwie wędrowali od archiwum do archiwum, od plebanii do plebanii – nie omijając żadnych, nawet mormońskich – spisując, rejestrując, fotografując dane osobowe bobrowniczan od, bagatela, 1620 roku do początków wieku dwudziestego. Współczesne Bobrowniki Anno Domini 2018 z wolna zaludniali cieniami zapomnianych, zagubionych w mrokach złowrogich dziejów przodków. Dzięki dociekliwości i nieustępliwości badaczy pod kościółkiem bobrownickim, na błoniach nad Prosną gromadził się na spotkaniu ze swymi potomkami, rój niezliczony przedwiecznych, z ruska mówiąc, chleborobów: kmieciów, komorników, chałupników, parobków ,fornali, ratajów, owczarzy, zagrodników, wycugarzy…
Ten tłum ogromny, przywołany do świadomości i pamięci współczesnych przez świętej pamięci Macieja Latajkę i wdowę, godną kontynuatorkę jego dzieła, panią Marię, z trudem pomieścić zdołali z Bobrownik rodem wydawcy i drukarze w wielkim, liczącym 400 stron formatu 30 x 21 centymetrów woluminie i nieco skromniejszej objętości suplemencie.
Tak imponująca księga odzyskanej chłopskiej pamięci powstać mogła tylko dzięki temu, że bobrowniczanie – ich zasług w żadnej mierze nie można pominąć – swoje sprawy wzięli w swoje ręce: Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Bobrowniki potrafiło działać energicznie i efektywnie, pozyskało wsparcie Unii Europejskiej; temu hojnemu mecenasowi należy się wdzięczność i serdeczne podziękowanie.
Niedawno ukazał się przekład monumentalnego dzieła Howarda Zinna „Ludowa historia Stanów Zjednoczonych”, wzorzec dla przygotowywanej przez naszych historyków „Chłopskiej historii Polski”. Bobrowniccy „Nasi przodkowie 1618-1920” Marii i Macieja Latajków z pewnością staną się jednym z filarów tego kluczowego dla świadomości i pamięci współczesnych Polaków dzieła.

Marian Pilot, Warszawa, 29 listopada 2018 r.

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Bobrowniki nad Prosną. Nasi przodkowie + Suplement”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *